RATUJMY KORTY PRZY SIEDLECKIEGO. APEL DO PREZYDENTA MIASTA KRAKOWA

13.06.2011 · W kategorii Informacje, Sport

korty

Kultura fizyczna, wychowanie fizyczne, sport lub rekreacja, rozwój i dbałość o prawidłową sylwetkę ciała oraz siłę fizyczną w wieku szkolnym jest bardzo ważnym czynnikiem, który kształtuje w młodym duchu chęci i marzenia oraz determinuje uzyskanie jak najlepszego wyniku w rywalizacji fair play. Uprawianie jakiejś dyscypliny sportu od najmłodszych lat potrzebne jest do prawidłowego ogólnego  rozwoju człowieka – ciało, umysł, duch – no i zapewnia dobry stan zdrowia.

Na terenie naszej dzielnicy są możliwości zapisania się do klubów sportowych. Kluby oferują młodym zawodnikom możliwość wyboru sekcji oraz opiekę i naukę od podstaw przez bardzo dobrych trenerów w wybranej dyscyplinie. Istniejące kluby sportowe mają bogatą historię. Dwa z nich w tym roku obchodzą jubileusz 90-lecia utworzenia. Są to: Dąbski Klub Sportowy oraz Krakowski Kolejowy Klub Sportowy, dawniej „Olsza”.

Zatrzymajmy się przy tym drugim klubie, który swoją siedzibę od zawsze miał pod sztreką przy obecnej ulicy Siedleckiego. Formalna rejestracja Klubu Sportowego Olsza nastąpiła w 1921 r. pierwszą drużyną i sekcją działającą w K.S.„Olsza” był zespół piłkarski. Drużyna miała swój adres, ale niestety nie miała własnych obiektów, na których mogła swobodnie odbywać treningi oraz przyjmować gości, rywali. Sportowy duch zawodników zaburzały odczucia  bezdomności. Jednak zaciętość, determinacja, talent i wyćwiczone umiejętności piłkarskie przyniosły nie tylko wynik sportowy, ale również pomysł władz kolejowych na utworzenie struktury sportowej dla dwóch zarejestrowanych zespołów piłkarskich. W 1924 roku, Dyrekcja Okręgowa Kolei Państwowych oddała klubowi w nieograniczoną dzierżawę obszerny plac, rozciągający się między torem dawnej Wysoko Uprzywilejowanej Linii Arcyksięcia Karola Ludwika (Kraków-Lwów) , a cmentarzem żydowskim i wiaduktem nad ówczesną ul. Wielopole. Olsza zadomowiła się na dobre.

Aktualnie struktura klubu, który od 2003 roku nazywa się Krakowski Kolejowy Klub Sportowy to 9 kortów otwartych oraz jeden kort w hali. Na przełomie lat 80tych-90tych klub dobudował korty oraz halę sportową. Tym samym nastawienie działaczy klubu skierowało się na rozwój tenisa ziemnego, licząc, że stanie się w Krakowie ośrodkiem szkolenia i centrum rozwoju tej dyscypliny.
Niestety od 2003 roku klub zaczął popadać w problemy finansowe. Aktualnie posiada zobowiązania finansowe względem wieczystego użytkownika, czyli spółki PKP SA. Spółka wystąpiła z wnioskiem o eksmisję klubu, a nieruchomość najchętniej by sprzedała. Aby uchronić klub przed bankructwem oraz usunięciem go z terenu kortów, gmina musiałaby odkupić teren i przekazać go w dzierżawę KKKS-owi. Według działaczy klubu, gmina nie powinna negocjować terenów klubu z koleją. Podejmować rozmów o charakterze umownym typu, że w zamian za anulowanie zadłużenia kolei względem gminy, teren będzie użytkowny przez gminę i na pewno nie powinna czynić starań o zamianę lub odkupienie tego terenu od spółki PKP SA. Dlatego w lutym tego roku, działacze klubu, wysłali list do prezydenta Krakowa z sugestią, aby wystąpić o anulowanie uwłaszczenia terenu przez PKP. Twierdzą, że w trakcie działań restrukturyzacyjnych kolei doszło do naruszeń, które mogłyby być podstawą unieważnienia uwłaszczenia nieruchomości. Teren został przekazany bezpośrednio z gminy do kolei, a powinien najpierw zostać przekazany do skarbu państwa i dopiero ten mógł je przekazać PKP – powiedział mi prezes KKKSu Andrzej Grzesło. Dodaje, że na chwilę obecną sprawę wyjaśnia wojewoda małopolski oraz, że w sprawie interpelację do Prezydenta Miasta napisała Pani Magdalena Bassara.

Nasuwa się taka refleksja, że w obecnej chwili, gdzie w gazetach pojawiają się  wiadomości o grubych krakowskich inwestycjach sportowych, gdy trwa akcja rozwoju boisk tzw. „orlików” z drugiej strony mało pisze się o problemach klubu KKKS, który długo starał się o taką strukturę sportową jaką posiada. Jest to bardzo krzywdzące dla klubu sportowego, który chlubnie zapisał się w historii sportu polskiego i nie tylko, który istnieje już 90 lat. Ewentualna likwidacja obiektu jest także krzywdą dla historii Krakowa, dawnych i obecnych sportowców, a przede wszystkim dla wszystkich dzieci oraz młodzieży, która z zachwytem uczy się i szkoli na tychże kortach.

Zachęcam do obejrzenia strony internetowej www.ratujmykorty.pl oraz przyłączenia się do obrony istniejącego obiektu. Można to zrobić składając podpis pod apelem do prezydenta Miasta Krakowa prof. Jacka Majchrowskiego jaki można znaleźć na w/w stronie internetowej. Ewentualnie można przyjść osobiście do biura klubu przy ulicy Siedleckiego 7 lub do biura Rady Dzielnicy II Grzegórzki przy al. Daszyńskiego 22, gdzie znajduje się apel, wraz z listą wspierającą apel, którą można podpisać.

[G.F.]

Zdjęcie:

Archiwum klubu.

Dodaj komentarz